ZATRZYMANE W BIEGU nowa książka prof. Jacka Jassema

ZATRZYMANE W BIEGU nowa książka prof. Jacka Jassema

Powrót 2020-03-31

ZATRZYMANE W BIEGU nowa książka prof. Jacka Jassema

#konferencja #ksiażka2

Prof. dr hab. n. med. Jacek Jassem, wybitny polski onkolog, zajmował wielokrotnie czołowe miejsca na Liście 100 Pulsu Medycyny – rankingu najbardziej wpływowych osób w polskiej służbie zdrowia. Jest autorem i współautorem wielu prac z dziedziny onkologii, ale także dwóch interesujących książek autobiograficznych: „W biegu…” i ostatnio wydanej „Zatrzymane w biegu”.
Ekstremalne przeżycia
 
Co łączy te pozycje – poza tytułowym motywem biegu – i osobą bohatera? W obu książkach – poza notatkami z życia codziennego i pracy Profesora, a także interesującymi obserwacjami wydarzeń społeczno-politycznych – znajdujemy opisy najbardziej ekstremalnych, ale jakże różnych przeżyć, których doświadczył ich bohater. W książce „W biegu…” możemy przeczytać o fascynujących męskich wyprawach w najbardziej niebezpieczne miejsca świata dostępne nielicznym śmiałkom, w których uczestniczył Profesor. „Zatrzymane w biegu...” to dziennik z czasu choroby nowotworowej pacjenta Jacka Jassema, którego udziałem – tak jak wielu innych chorych na raka – były ekstremalne przeżycia związane z diagnozą, leczeniem, działaniami niepożądanymi terapii onkologicznej. Mówi się, że każdy człowiek ma swoje Himalaje. Dla wielu pacjentów onkologicznych jest to z pewnością choroba nowotworowa. Jacek Jassem, onkolog i pacjent, pokazuje w swojej książce „Zatrzymane w biegu…” jak się na nie wspiąć, jak trudna jest to wspinaczka i jak potrzebne jest w niej odpowiednie przygotowanie i wsparcie. Pokazuje, innym pacjentom onkologicznym, że nie jest to niemożliwe.
 
Demokratyczność choroby
 
Informacja o chorobie nowotworowej profesora Jassema, osoby niezwykle aktywnej, uprawiającej sporty, prowadzącej i propagującej zdrowy styl życia, lekarza, który wyleczył licznych chorych na raka, zaskoczyła i wprawiła w niedowierzanie wielu. Odpowiedź Profesora na to była jednoznaczna – Nie czuję buntu ani żalu. Przyjmuję to jako fatalne zrządzenie losu, nie akt niesprawiedliwości. Czy choroby można w ogóle rozpatrywać w takich kategoriach? Czy są ludzie, którzy bardziej lub mniej na nie zasługują? Sprawiedliwości należy oczekiwać, gdzie indziej. Choroby także, te najcięższe, muszą podlegać pełnej demokracji. Tylko tak jest sprawiedliwie. Jednocześnie Profesor – osoba publiczna, nie ukrywał faktu, że jest chory na raka, a także tego, że diagnoza tej choroby była dla niego szokiem. Aby pokonać strach, tak jak inni pacjenci zwrócił się o wsparcie do psychoonkologa – Na początku po ludzku się bałem, bo w momencie wykrycia rak był w zaawansowanym stadium. I to jest naturalne. Jeśli ktoś mówi, że nie boi się nowotworu, to nie mówi prawdy. Najwięksi bohaterowie wymiękają.
 
Wsparcie i życie codzienne z rakiem
 
Jako onkolog, Profesor doskonale wiedział, jakie są rokowania i jak trudny będzie proces leczenia. Choć mógł prowadzić terapię w wielu ośrodkach na świecie, które zaoferowały mu pomoc, postanowił leczyć się w swoim szpitalu, pozostać wśród kolegów, współpracowników i rodziny. Oddał się pod opiekę wybitnego specjalisty hematologa prof. Jana Zauchy, i jak zwykły pacjent podporządkował się zaleceniom swojego lekarza.
Nie wyobrażał sobie leczenia bez wsparcia bliskich, w oderwaniu od rodziny i przyjaciół. Po szoku diagnozy wrócił do normalnego życia, spotkań rodzinnych i towarzyskich, a przede wszystkim do pracy. Jak podkreśla nigdy nie pracował tak intensywnie naukowo, jak podczas choroby, a ze zwolnienia skorzystał przez kilka dni, kiedy choroba dała mu się mocno we znaki.
 
Punkt krytyczny
 
Większość pacjentów onkologicznych doświadcza podczas choroby przykrych niepożądanych działań terapii. Dla niektórych są one tak trudne do wytrzymania, że przerywają leczenie. To tak, jakby z wyprawy na Mont Everest, zawrócić w połowie wspinaczki.
19 czerwcaCzuję się fatalnie, słaniam się na nogach. Z powodu nasilającego się bólu w jamie ustnej nie mogę się normalnie odżywiać. Miejscowe środki przeciwzapalne, ciągłe płukanie i leki przeciwbólowe nie przynoszą ulgi, więc sięgam po doustną morfinę. (…) Za trzy dni mam otworzyć i poprowadzić konferencję naukową dla kilkuset uczestników. Moje wystąpienia są już gotowe, ale nie wiem, czy będę w stanie je przedstawić.
22 czerwcaAby jakoś przeżyć następne kilka godzin rano przyjmuję podwójną porcję morfiny. O 9.30 w Sali Koncertowej Filharmonii Pomorskiej otwieram transmitowaną na żywo konferencję naukową (…) Zaciskając zęby i robiąc dobrą minę do złej gry, prowadzę obrady, ale w czasie sesji kilkakrotnie wychodzę na chwilę, aby przyjąć coś przeciwbólowego.
Dla prof. Jassema było oczywiste, że nie ma odwrotu z raz obranej drogi leczenia. Jako lekarz wiedział z codziennego kontaktu z chorymi, że nie będzie łatwo, jako pacjent przekonał się, że może to być ekstremalne przeżycie. Dziś ze zrozumieniem wysłuchuje pacjentów, ale przekonuje ich na własnym przykładzie, że – Nie da się z litością leczyć nowotworu, trzeba go po prostu zniszczyć. Jest dla nich niepodważalnym autorytetem jako lekarz i jako pacjent.
 
Prawo do zapomnienia

Wielu czytelników z pewnością zastanawia się, co dalej. Jak teraz żyje bohater książki, jakie są jego plany? Czy, jak większość pacjentów onkologicznych, którzy osiągnęli remisję choroby, a nawet całkowite wyleczenie, ma ciągle raka „z tyłu głowy”, żyje w jego cieniu? – Wiem, że to nie koniec leczenia i że choroba może w każdej chwili wrócić – odpowiada Profesor. Jednak zaznacza, że chcąc żyć dalej normalnie, trzeba dać sobie prawo do zapomnienia o tak trudnym doświadczeniu jak choroba nowotworowa.
 
Aleksandra Rudnicka
#konferencja #ksiażka
Pozostałe felietony
  • Przełomowe terapie – klucz do postępu – nadzieja na życie Czym są przełomowe terapie? Dla naukowców kamieniami milowymi w rozwoju nauki, kluczem do postępu. Dla lekarzy kolejnym doskonalszym narzędziem terapeutycznym, bardziej efektywnym lekiem. A czym są dla pacjentów? Z pewnością nadzieją na dalsze życie w lepszej jakości. Szansą na to, że choroba, taka jak rak, ze śmiertelnej stanie się przewlekłą.
  • Trudne słowo adherence Coraz częściej w debatach medycznych pada słowo adherence. Dla wielu osób jest to termin zupełnie niezrozumiały. Ci, którzy poznali bliżej jego znaczenie, wiedzą, że wiąże się on z całym szeregiem problemów dotyczących procesu terapii i kontaktu pacjenta z lekarzem.
  • Organizacje pacjentów z nowotworami krwi – współpraca jest możliwa Na lipcowej liście refundacyjnej znalazło się aż kilka leków dla pacjentów hematoonkologicznych. Wzbudziło to zdziwienie i zainteresowanie innych grup chorych, którzy pytali, jak się to nam udało? Warto, abyśmy my sami odpowiedzieli sobie na to pytanie – przeanalizowali, co złożyło się na ten sukces i wyciągnęli wnioski na przyszłość.
  • Onkologia 2018 – początek drogi zmian Czy rok 2018 to początek zmian w polskiej onkologii? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć z perspektywy pacjentów, dla których ważne są zarówno zmiany systemowe w kompleksowej i skoordynowanej opiece onkologicznej, jak i dostęp do innowacyjnych terapii. Równie istotne jest określenie, jakie miejsce w tworzeniu nowego oblicza polskiej onkologii zajmują organizacje pacjentów, czy ich głos wreszcie zaczął być brany pod uwagę – Aleksandra Rudnicka, Rzecznik PKPO
  • Wyzwania pacjenta onkologicznego w Polsce Co trzeba zmienić, aby umożliwić dostęp polskim pacjentom do innowacyjnych leków onkologicznych? Na to pytanie staram się odpowiedzieć w tekście zamieszczonym w dodatku do „Gazety Wyborczej” – „Przełomowe terapie – klucz do rozwoju w medycynie” z 29 listopada 2018 r.
  • Prawa, ale i obowiązki W najbliższym czasie czeka nas nowelizacja Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Zmiany w ustawie były konsultowane przez Rzecznika Praw Pacjenta z przedstawicielami organizacji pacjentów. Ustawa poszerza zakres dotychczasowych praw pacjenta, ale i nakłada na pacjentów określone obowiązki.
  • Pożegnania Zwykle, kiedy ktoś odchodzi, mówimy za Janem Kochanowskim, że pozostawił po sobie ogromną pustkę. Patrząc na dokonania, tych których niedawno pożegnaliśmy, a zwłaszcza na to, jak potrafili wykorzystać czas, który był im dany, trudno tak powiedzieć. Wręcz przeciwnie, dzięki nim nasze życie stało się bogatsze, bo tak wiele nam dali: wielką lekcję życia – przełamali schemat postrzegania raka.
  • Polak potrafi Lata zaborów, czasy okupacji i komunistycznych rządów sprawiły, że Polacy nauczyli się radzić sobie z niewygodnymi dla nich rozwiązaniami, przepisami prawa, także w zakresie zdrowia. Teraz, kiedy tak wiele mówi się na temat partycypacji pacjentów w stanowieniu prawa, pora tworzyć je zgodne z oczekiwaniami obywateli, choć Polak potrafi znaleźć wyjście z niedogodnej dla niego sytuacji.