• YouTube
  • Facebook
  • Twiter

Newsletter

Robotyka przyszłością medycyny

2019-11-15

Zabiegi operacyjne z wykorzystaniem robota da Vinci znajdują zastosowanie w wielu dziedzinach medycyny – urologii, chirurgii, ginekologii, kardiologii i laryngologii. Szpital Mazovia w 2017 roku rozpoczął operacje urologiczne robotem Da Vinci jako pierwszy ośrodek w Warszawie. Z doktorem Tomaszem Szopińskim, urologiem, ordynatorem Oddziału Urologii Robotowej i Laparoskopowej Szpitala Mazovia rozmawiamy o korzyściach dla pacjenta z zastosowania tej metody, np. w przypadku prostatektomii radykalnej, czyli usunięciu gruczołu krokowego.

   W USA prawie 90% operacji urologicznych wykonywanych jest ze wspomaganiem robotycznym, u nas wciąż jest to rzadkość z powodu braku refundacji zabiegów przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jaka jest różnica pomiędzy operacją robotyczną, a operacją laparoskopową?
 
   Operacja laparoskopowa i operacja robotyczna to są w zasadzie takie same operacje, tak samo dociera się do wnętrza pacjenta, poprzez trokary, które przebijają ciało ludzkie, taki sam dwutlenek węgla napełnia jamę otrzewnową – czyli samo dojście do operowanego organu ciała jest identyczne. Metodologia i poszczególne etapy operacji też są takie same. Różnica polega na tym, że w  operacji laparoskopowej posługujemy się ręką jakby zagipsowaną, natomiast w operacji robotycznej posługujemy się ręką robota, która ma pełną swobodę poruszania się w ciele pacjenta. Cztery przegubowe ramiona robota Da Vinci są umieszczone bezpośrednio nad ciałem chorego, i przenoszą ruchy lekarza operującego. Jedno z nich to kamera endoskopowa. Trzy z nich wyposażone są w narzędzia chirurgiczne – dwa reprezentują prawą i lewą rękę chirurga, a trzecie stanowi uzupełnienie – podaje np. nici. Narzędzia robotyczne wyposażone w (endowrist) technologię sztucznego nadgarstka o swobodzie przekraczającej zakres ruchu ludzkiego nadgarstka w sposób intuicyjny wykonują ruchy z niezwykłą precyzją. Końcówki robota wykonują ruchy podobne do nadgarstka człowieka, docierają jednak niezwykle precyzyjnie do każdego fragmentu ciała, bez otwierania powłok brzusznych. Dzięki temu operacja jest wykonana zgodnie z budową anatomiczną człowieka. W przypadku operacji laparoskopowej sposób prowadzenia zabiegu jest wymuszony niedoskonałością narzędzi – to lekarz musi tak ustawić tkanki, żeby pasowały do narzędzi. Kiedy operuje robot – wyginamy narzędzie i nie musimy mocno naciągać tkanek. Dzięki temu powodujemy o wiele mniejszy uraz. Dodatkowo stabilizacja obrazu i narzędzi, które nie przenoszą drżenia rąk i drobnych niezamierzonych ruchów pozwala osiągnąć niezwykłą precyzję wykonywanej operacji. Możemy robić co chcemy bardzo precyzyjnie i to jest najważniejsze, ponieważ podczas operacji dochodzi do znacznie mniejszego urazu tkanek. Nie trzeba nic naciągać, dopasowywać, czy szarpać, żeby przeciąć tkankę. Wszystko jest o wiele szybsze, bardziej precyzyjne, dokładne. Proste narzędzia laparoskopowe powodują, że pewnych etapów operacji nie jesteśmy w stanie wykonać zgodnie z warunkami anatomicznymi, ominąć pewne struktury i zachować ukrwienie lub nerwy. Są momenty, gdzie laparoskopia nie pozwala na przeprowadzenie pewnych elementów zabiegu, ponieważ bez nadgarstka, bez wygięcia nożyczek nie ma po prostu szans tego precyzyjnie zrobić. Innymi słowy operacja robotyczna jest o wiele prostsza, ale i dokładniejsza. Patrząc na ekran 3D w wielokrotnym powiększeniu (do 4-krotnego powiększenia) i mając nieograniczoną swobodę w ruchu ramion robota, nie mam praktycznie żadnych ograniczeń anatomicznych. Dzięki robotowi widzę lepiej, dokładniej i działam skuteczniej. Mogę operować ramionami robota pod każdym kątem i uzyskać nieosiągalną do tej pory dokładność i precyzję, również dzięki wyeliminowaniu drżenia rąk. Niewielkie rozmiary ramion robota da Vinci pozwalają na przeprowadzanie operacji przy minimalnym nacięciu skóry, co znacznie minimalizuje ryzyko uszkodzenia tkanek.
 
   Jak duże znaczenie przy operacjach robotycznych ma Pana ogromne doświadczenie w zabiegach laparoskopowych?
 
   Po wykonaniu kilku tysięcy zabiegów laparoskopowych, nie mam wątpliwości jak zrobić operację robotem Da Vinci. Oczywiście – jak każdy zabieg może ona pójść trudniej lub łatwiej, jednak wykonywanie kolejnych ruchów, zastanawianie się co dalej zrobić, którą drogą pójść – to już nie stanowi dla mnie problemu. Robot w tym tylko pomaga. Przeprowadzone analizy w najlepszych ośrodkach robotycznych Europy wykazały, że doświadczenie laparoskopowe pozwala na znaczne skrócenie, a nawet wyeliminowanie krzywej nauki zabiegów robotycznych. Można powiedzieć, że operacja z wykorzystaniem robota dla doświadczonego laparoskopisty jest łatwiejsza. Ponadto wieloletnie doświadczenie i wykonywanie wielu różnych operacji pozwala na uniknięcie wielu powikłań.
 
   Czy można zaczynać od operacji robotycznych, nie operując wcześniej pacjentów laparoskopowo?
 
   W chwili obecnej stykamy się z nowym zjawiskiem w świecie lekarskim: specjalistami od jednej operacji i jednej metody. Moim zdaniem to zjawisko jest niebezpieczne – młodzi ludzie bez doświadczenia klinicznego, posiadania umiejętności radzenia sobie z różnymi powikłaniami. Mogę powiedzieć, choć zabrzmi to nieskromnie, że wykonałem niemal każdą operację laparoskopową jaka jest możliwa w urologii. Pracowałem w bardzo dobrych ośrodkach, uczyłem się od najlepszych urologów w Polsce.
 
   Gdzie w Polsce można nauczyć się wykonywania zabiegu przy pomocy robota Da Vinci?
 
   Od ponad 10 lat kształcę lekarzy w ramach pracy w CMKP (Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego), a obecnie na Uniwersytecie Warszawskim, biorę udział w pracach komisji egzaminacyjnej Polskiego Towarzystwa Urologicznego. Już wkrótce także w Szpitalu Mazovia będziemy kształcić kolejnych operatorów Da Vinci. Chcemy uczyć doświadczonych urologów operować z użyciem robota Da Vinci, ponieważ widzimy ogromną przyszłość tej metody. Co Pan lubi najbardziej w pracy z robotem? To, że każda operacja rozgrywa się w głowie. Nie jest sztuką przeczytać instrukcję robota. Sztuką jest wiedzieć, jak poruszać jego ramionami, żeby było jak najlepiej dla pacjenta. Do operacji trzeba się przygotować intelektualnie. To lubię najbardziej.
 
   Proszę wytłumaczyć pacjentowi, który ma na przykład raka prostaty i konieczne jest usunięcie tego narządu. Jaki jest sens operacji robotycznej w takim przypadku, zamiast operacji klasycznej czy laparoskopowej?
 
   Przede wszystkim zmniejszenie ryzyka powikłań, poprawa jakości życia, skrócenie czasu gojenia, krótszy czas pobytu w szpitalu. Powrót do pracy po 1–2 tygodniach. Możliwość usunięcia cewnika już w 3 dobie po operacji sprawia, że u 90% chorych powraca trzymanie moczu w ciągu kilku godzin. Operowałem niedawno pilota Boeinga, który poddał się zabiegowi podczas 8-dniowego urlopu, nie mówiąc nikomu w pracy, że jest chory.
 
   Gdzie Pan, jako lekarz się widzi za 10, 20, 30 lat?
 
   Ta technika jest nieograniczona. Mam tyle badań w głowie i możliwości rozwoju... sky is the limit. Bardzo dużo jeszcze w medycynie jest przed nami i wraz z dostępem do medycyny robotycznej otworzyły się nowe nieograniczone drogi rozwoju. Bardzo mnie cieszy rozwijająca się nowoczesna medycyna. Sprawna, bez powikłań, jak najmniej wykluczająca nas z codziennych aktywności. To wszystko jest właśnie przed nami. A właściwie to wszystko już się dzieje.
 
Rozmawiała Izabela Leśkiewicz
GPO 4/2019

©2021 Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych

Projekt i wykonanie: Net Partners