• YouTube
  • Facebook
  • Twiter

Newsletter

Stomia? Stomia!

2019-10-08

Bianca-Beata Kotoro – psycholog, psychoseksuolog, terapeuta, psychoonkolog w Instytucie Psychologiczno-Psychoseksuologicznym Terapii i Szkoleń „BEATA VITA” w Warszawie. Główna Przewodnicząca Rady Ekspertów Europejskiego Centrum Edukacji PO PROSTU. Autorka projektów ogólnopolskich z zakresu psychosekuologii i profilaktyki oraz licznych publikacji w prasie i książek. Ekspert w programach telewizyjnych i radiowych. Jej najbardziej poczytne książki to: „Skąd się (nie) biorą dzieci.” oraz „A Zosia ma raka na smyczy” napisana wierszem i oswajająca z tematem stomii oraz emocjami dziecka podczas chorób onkologicznych osób dorosłych.

   Stomia? Stomia!

   Ale niestety w Polsce mało kto o niej pisze i mówi... Dlaczego? Gdyż jest tematem tabu, tematem bardzo wstydliwym.

   Z pewnością większość z Państwa pamięta jak przed laty chorował prezydent Czech – Vaclav Havel, wtedy wszyscy Czesi wiedzieli co to jest stomia. Dzieci uczyły się o niej na lekcjach biologii w szkołach! W przedszkolach odbywały się pogadanki, a pluszowe misie miały poprzyczepiane woreczki na swoich brzuszkach. W Polsce stomię też mają znani politycy i aktorzy, ale niestety o tym boją się i wstydzą mówić. Naturalnie niełatwo się przyzwyczaić do faktu, że to, co inni mają z tyłu, stomicy mają z przodu. W dodatku kał w niekontrolowany sposób trafia do przyklejonego na brzuchu worka. Stomik musi na nowo nauczyć się dbać o siebie. Kontrolowanie własnego ciała jest wyuczone. Zaraz po urodzeniu i we wczesnych latach naszego życia nie mamy kontroli nad funkcjonowaniem organizmu lub jest ona niewielka. W dzieciństwie nauka kontroli czynności wydalania stanowi niezbędną część bycia dorosłym człowiekiem. Jednak w przypadku wyłonienia ileostomii lub kolostomii nie można kontrolować czynności przewodu pokarmowego bez woreczka. Podobnie w przypadku urostomii – nie można kontrolować wydalania moczu bez woreczka urostomijnego. Ponownie trzeba nauczyć się tych czynności. Ta utrata kontroli może czasem wydawać się utratą dorosłości. Jest to bardzo bezpośrednia zmiana.

   Po operacji wyłonienia stomii można czuć się różnie i fizycznie i psychicznie. Nawet jeśli przed operacją lekarz przeprowadził rozmowę z pacjentem i wyjaśnił dokładnie jej przebieg oraz konsekwencje – okres pooperacyjny jest czasem, kiedy dana osoba może odczuwać wiele obaw i niepewność. Może czuć się naznaczona, a czasem wręcz wykluczona. Może czuć żal związany z częściową utratą pewnych funkcji swojego ciała czy też brakiem kontroli nad niektórymi czynnościami. Towarzyszyć jej może również uczucie rozgoryczenia i obawy, jak potraktują i przyjmą to bliscy, przyjaciele, partner, współmałżonek. Może mieć obawy o szeroko pojętą sprawność fizyczną i seksualną. Z jednej strony ulga, że nie ma się już biegunek, bólu brzucha i nie musi się często odwiedzać toalety… ale jednocześnie można reagować nie tak, jak się wydawało komuś wcześniej, jak dana osoba to planowała. Zupełnie naturalną rzeczą jest na początku bycie smutnym i szukanie nadal odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego ja?” czy płacz lub nawet czasem krzyk. NIE MA NIC ZŁEGO w czasowym PŁACZU. NIE CZYNI TO człowieka SŁABSZYM! I bez znaczenia, czy jest się mężczyzną czy kobietą. Nauka życia ze stomią nie trwa jedną dobę, wymaga czasu. Może minąć rok nim ktoś przyzwyczai się do tego, że ma stomię. Istotne jest, by rozmawiał o swoich obawach z psychologiem, lekarzem, pielęgniarką, rodziną, przyjaciółmi. Czasami samo wypowiedzenie czegoś na głos sprawia, że czujemy się jakby kamień spadł nam z serca. Pamiętajmy, że związki i wzajemne relacje z rodziną, ukochanymi osobami, przyjaciółmi, znajomymi, sąsiadami są bardzo ważną częścią ludzkiego życia. Dużo osób zaraz po operacji wyłonienia stomii obawia się, że fakt jej posiadania popsuje ich relacje z innymi osobami. A to nie jest prawda. Fakt posiadania stomii nie psuje relacji – to od danej osoby zależy, jakie one są lub będą.

   Zaakceptowanie tego, że ma się stomię jest trudne w każdym wieku. I wtedy, gdy ma się dwadzieścia parę lat, jak również wtedy, gdy mamy pięćdziesiąt czy siedemdziesiąt plus. Ważna jest zawsze akceptacja swojego ciała, nauczenie się go na nowo. Jest to podstawa, bez której ciężko będzie pójść do przodu. Pamiętajmy też, że obraz samego siebie ludzie tworzą przez własne myśli. To suma ich sądów dotyczących wyglądu, możliwości psychicznych i fizycznych, miejsca w świecie i społeczeństwie. Budują go w sposób bardzo subiektywny i często nieadekwatny do rzeczywistości. Lokują zbyt często poczucie własnej wartości w wyglądzie i możliwości spełnienia „idealnie” wielu ról.

   Zazwyczaj największym problemem osób z wyłonioną stomią jest obawa o to, jak jej posiadanie wpłynie na ich związek i życie intymne. W tym przypadku należy być cierpliwym i nie obawiać się przede wszystkim intymnych rozmów z partnerem. Ważne jest również, by wiedzieć i zrozumieć, co partner odczuwa, jakie ma niepokoje czy obawy. Jakich wyjaśnień i wiedzy potrzebuje od osoby ze stomią. Bardzo ważne jest, aby przed podjęciem aktywności seksualnej czuć się pewnie i bezpiecznie ze sprzętem stomijnym, którego się używa. Należy dać sobie czas na to, by poczuć się pewnie i komfortowo. Dotykanie, wzajemne pieszczoty i pocałunki mają bardzo duże znaczenie. Intymność nie wymaga obowiązkowego stosunku płciowego. Seks to nie tylko penetracja kobiecej pochwy przez mężczyznę – to przede wszystkim bliskie spotkanie dwóch osób. To wzajemne goszczenie się i zapraszanie, nigdy zaś oddawanie się. To myślenie wymaga jednak odczarowania z mitów i stereotypów panujących w naszej kulturze.

   Jeśli jest się stomikiem i nie ma się partnera lub gdy partner odszedł, zmarł i będzie to nowo poznana osoba, wtedy dobrze jest poruszyć ten temat na początku znajomości, jeszcze przed pierwszym zbliżeniem. Ale najpierw zawsze ludzie powinni dać sobie czas na poznanie. Nie należy obawiać się odrzucenia z powodu tego, że posiada się stomię. Odrzucenia zdarzają się każdemu i zawsze są bolesne. Każdemu, to znaczy i tym, co mają stomię i tym, którzy jej nie mają. Tym, co chodzą o własnych siłach, czy tym o kulach, czy tym, którzy jeżdżą na wózkach.
 
   W zależności od rodzaju operacji przeprowadzonej u konkretnej osoby, mogą wystąpić pewne trudności w relacjach intymnych pod kątem technicznym. Zwykle problemy są czasowe i przemijają. U mężczyzn mogą wystąpić zaburzenia erekcji, a kobiety mogą doświadczać dyskomfortu i suchości w pochwie. Ale temu też można zaradzić. Ważna jest wtedy wizyta u psychologa, seksuologa czy psychoseksuolga, który pracuje z pacjentami z wyłonioną stomią.

   Bez żadnych ograniczeń osoba z woreczkiem może pływać i w morzu i w basenie. Przed wejściem do wody (skoki są niewskazane) musi opróżnić worek stomijny i na przykład zastosować mniejszy, bardziej dyskretny. A jeśli jest w tym okresie życia, że myśli o powiększeniu rodziny, to wspaniale! U kobiet z wyłonioną stomią nie ma medycznych przeciwwskazań, by zajść w ciążę i ją donosić. Wiele kobiet po operacji rodzi dzieci, tak jak wielu mężczyzn ze stomią zostaje ojcami. Jednak sam fakt operacji brzusznej może powodować problemy z poczęciem i prawidłową implantacją zarodka w macicy. Pooperacyjne zrosty w jajowodach (ich niedrożność) lub zrosty okołojajowodowe czasami powodują, że komórka jajowa nie może zostać przechwycona przez strzępki jajowodów lub ma utrudnioną drogę do macicy. Zrosty i niedrożność leczy się chirurgicznie lub laparoskopowo. Należy pamiętać, że niektóre leki, np. stosowane w chemioterapii, stwarzają przeciwwskazanie do zajścia w ciążę. Ciężarna pacjentka z wyłonioną stomią powinna znajdować się pod ciągłą opieką lekarzy. Ciąża powinna być prowadzona jednocześnie przez chirurga i ginekologa. To oni decydują wspólnie o sposobie rozwiązania, którym może być zarówno cesarskie cięcie, jak i poród drogami natury. W okresie prawidłowej ciąży najczęstszą zmianą jest powiększenie się stomii w miarę wzrostu obwodu brzucha. Konieczna wtedy jest zmiana sprzętu na dopasowany do wielkości stomii i/lub używanie sprzętu o większej elastyczności.

   Człowiek z wyłonioną stomią jest dokładnie tą samą osobą, którą był przed operacją, a fizycznie może być nawet silniejszy. Każdy jest inny i powrót do życia zawodowego, towarzyskiego, czy aktywności seksualnej po operacji wyłonienia stomii dla różnych ludzi będzie wymagał radzenia sobie z odmiennymi obawami i problemami, a czas trwania tego procesu będzie zindywidualizowany. Bo każdy z nas jest inny. Inaczej chorujemy i inaczej zdrowiejemy.

   Mamy jedno życie i jeden organizm, a indywidualne dobro powinno być zawsze na pierwszym miejscu, ponieważ chcąc być dobrą żoną, matką, ojcem, mężem, dziadkiem, partnerem… najpierw należy nauczyć się dbać o siebie i dawać przykład. Zdrowy egoizm jest przejawem dojrzałości i szacunku człowieka w stosunku do samego siebie. Kiedy cieszymy się, doznajemy uczucia przyjemności, a w naszym organizmie wzrasta poziom endorfin – hormonów szczęścia, które zmniejszają odczuwanie bólu i wpływają bardzo pobudzająco na układ odpornościowy. Seksualność zależy tylko od jednostki i od tego na ile sobie pozwoli na nią, na ile ją w sobie rozbudzi, na ile zaakceptuje siebie, swoje ciało i swoje odczucia. Dlatego ważne jest, aby człowiek powiedział sobie, że czas na szczęśliwe życie uczuciowe i seksualne jest właśnie teraz, że tu i teraz jest odpowiedni czas na nowy start, na nowe poznanie i odkrycie! 

Alfred Souza powiedział kiedyś: 

Przez długi czas, wydawało mi się, że życie dopiero się zacznie – to prawdziwe życie. Ale zawsze na drodze znajdowała się jakaś przeszkoda, coś co trzeba było pokonać, czas który trzeba było odsiedzieć, jakieś nie zakończone sprawy, dług do spłacenia. Potem miało zacząć się życie. W końcu dotarło do mnie, że te przeszkody to było moje życie…

   A więc życzę Państwu znalezienia wielu powodów do codziennej radości i zmiany tu i teraz, a nie czekania na przyszłość, na inny „lepszy” czas.

©2021 Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych

Projekt i wykonanie: Net Partners