E-DiLO w Krajowej Sieci Onkologicznej. Co oznacza dla pacjentów?
2026-07-06
Papierowa karta DiLO ma stopniowo przejść do historii. Zgodnie z zapowiadanymi zmianami w Krajowej Sieci Onkologicznej ma ją zastąpić elektroniczna karta DiLO prowadzona jako dokumentacja medyczna. Dla pacjentów może to oznaczać łatwiejszy wgląd we własną ścieżkę leczenia, choć efekt reformy będzie zależał od tego, jak zostanie wdrożona.
e-DiLO w onkologii — papierowa karta DiLO przechodzi do systemu elektronicznego
Papierowa karta DiLO ma stopniowo przejść do historii. Zgodnie z zapowiadanymi zmianami w Krajowej Sieci Onkologicznej ma ją zastąpić elektroniczna karta DiLO prowadzona jako dokumentacja medyczna. Dla pacjentów może to oznaczać łatwiejszy wgląd we własną ścieżkę leczenia, choć efekt reformy będzie zależał od tego, jak zostanie wdrożona.
Co się zmienia?
Karta DiLO, znana jako „zielona karta”, ma zostać przeniesiona do postaci elektronicznej. Według zapowiedzi do końca 2026 r. ma potrwać okres przejściowy, w którym obie formy — papierowa i elektroniczna — będą funkcjonować równolegle.
Od 1 stycznia 2027 r. karta ma być wystawiana wyłącznie elektronicznie, jeżeli przepisy wejdą w życie w tym kształcie. Dane z niezakończonych kart papierowych mają zostać przeniesione do systemu.
Czym jest karta DiLO?
Karta DiLO to narzędzie tzw. szybkiej ścieżki diagnostyki i leczenia onkologicznego. Ma porządkować drogę pacjenta od podejrzenia nowotworu, przez diagnostykę, aż po leczenie. W praktyce zastępuje skierowanie i pozwala realizować świadczenia w pakiecie onkologicznym.
Dla pacjenta DiLO jest więc czymś więcej niż formularzem. To dokument, który potwierdza wejście na ścieżkę onkologiczną i pozwala kolejnym placówkom kontynuować diagnostykę oraz leczenie. Kartę wystawiają m.in. lekarze POZ, poradni specjalistycznych (AOS) i szpitali.
Dziś ma ona jednak nadal silnie „papierowy” charakter: pacjent zostawia kartę u świadczeniodawcy, a przy zmianie miejsca leczenia może ją otrzymać z powrotem.
Z papieru do systemu: czym ma być e-DiLO?
Zgodnie z zapowiadanymi zmianami e-DiLO ma być elektroniczną dokumentacją medyczną, prowadzoną w systemie teleinformatycznym. To zmiana podejścia: informacje o diagnostyce i leczeniu mają być dostępne w systemie dla uprawnionych uczestników procesu, zamiast krążyć głównie w formie papierowej.
Pacjent ma mieć wgląd do e-DiLO przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) oraz aplikację mojeIKP. Placówki mają obsługiwać kartę we własnych systemach albo przez rozwiązania udostępniane centralnie.
Cyfryzacja może ułatwić przepływ informacji między POZ, poradniami specjalistycznymi i szpitalami — choć jej efekt będzie zależał od wdrożenia, zgodności systemów i jakości wprowadzanych danych.
Najważniejsza zmiana: DiLO z papieru do systemu
e-DiLO ma uporządkować elektroniczny obieg informacji o diagnostyce i leczeniu pacjenta onkologicznego. Może ułatwić dostęp do danych, poprawić komunikację między placówkami i zwiększyć przejrzystość ścieżki leczenia. Nie oznacza jednak automatycznego rozwiązania wszystkich problemów organizacyjnych.
Co e-DiLO może oznaczać dla pacjenta?
Najbardziej praktyczna zmiana może dotyczyć dostępu do informacji. Pacjent nie musiałby już w takim stopniu sam „przenosić” dokumentacji między placówkami. Jeżeli system zadziała zgodnie z założeniami, kolejne ośrodki zaangażowane w diagnostykę i leczenie będą mogły szybciej zobaczyć wcześniejsze etapy ścieżki, plan leczenia czy dane koordynatora.
Dla pacjentów i ich rodzin ważny może być też wgląd do karty przez IKP i mojeIKP. To szansa na większą przejrzystość i łatwiejsze sprawdzenie, na jakim etapie jest sprawa.
Sama elektroniczna karta nie oznacza jednak, że automatycznie skrócą się kolejki, poprawi dostępność badań czy znikną problemy organizacyjne. Tu kluczowe będzie sprawne wdrożenie systemu.
Koordynacja opieki onkologicznej — dlaczego jest ważna?
W trakcie leczenia pacjent onkologiczny często przechodzi przez kilka miejsc: POZ, poradnię specjalistyczną, diagnostykę, konsylium, leczenie szpitalne i kontrole po zakończeniu terapii. W takim modelu szczególnie ważna jest osoba, która pomaga mu poruszać się po systemie.
Tę rolę ma pełnić koordynator opieki onkologicznej — z założenia informuje pacjenta o organizacji diagnostyki i leczenia oraz spina kolejne etapy. W e-DiLO mają znaleźć się dane koordynatora, co może ułatwić kontakt i uczynić tę funkcję bardziej widoczną.
Otwarte pozostaje jednak pytanie o rzeczywiste obciążenie koordynatorów pracą.
Mniej papieru, więcej danych — co może się zmienić dla placówek?
Dla lekarzy POZ, poradni specjalistycznych i szpitali e-DiLO oznacza przede wszystkim przejście na elektroniczne prowadzenie karty. Większego znaczenia nabierze kompletne i bieżące uzupełnianie danych już od początku ścieżki pacjenta.
Karta ma obejmować m.in. diagnostykę, decyzje zespołu terapeutycznego, plan leczenia, opiekę po leczeniu oraz dane koordynatora.
Zmiana dotyczy również Narodowego Funduszu Zdrowia. Większa rola NFZ ma polegać na monitorowaniu jakości leczenia, weryfikacji wskaźników i wykorzystywaniu danych z systemu do oceny działania Krajowej Sieci Onkologicznej.
W założeniu e-DiLO ma więc nie tylko zastąpić papier, lecz także dostarczać pełniejszych danych o terminowości, ciągłości i organizacji leczenia.
Korzyści i znaki zapytania
Potencjalne korzyści są czytelne: mniej papierowego obiegu, łatwiejszy dostęp do danych, sprawniejsza wymiana informacji między placówkami, większa przejrzystość dla pacjenta i lepsze podstawy do monitorowania jakości leczenia. Elektroniczna karta może też zmniejszyć ryzyko zagubienia dokumentu i powielania tych samych informacji.
Reforma nie jest jednak wolna od pytań. Wciąż trzeba wyjaśnić, jak przebiegnie migracja danych z niezakończonych kart papierowych, czy systemy poszczególnych placówek będą ze sobą sprawnie współpracować, jak zostanie zapewnione bezpieczeństwo danych medycznych i czy nowe obowiązki nie obciążą dodatkowo personelu.
Ważne będzie też to, czy koordynatorzy dostaną realne narzędzia i czas na wspieranie pacjentów.
Pacjent powinien wiedzieć
| ✓ | DiLO nadal ma być dokumentem, który uruchamia szybką ścieżkę onkologiczną. |
| ✓ | Do końca 2026 r. ma obowiązywać okres przejściowy z dwiema formami karty. |
| ✓ | Od 1 stycznia 2027 r. karta ma być wyłącznie elektroniczna, jeżeli przepisy wejdą w życie w tym kształcie. |
| ✓ | Pacjent ma mieć wgląd do e-DiLO przez IKP i mojeIKP. |
| ✓ | Elektronizacja może ułatwić przepływ informacji, ale nie gwarantuje automatycznie krótszych kolejek. |
Pytania, które pozostają otwarte
| 1. | Czy wszystkie placówki będą technicznie gotowe do obsługi e-DiLO? |
| 2. | Jak — bezpiecznie i bez przerw w leczeniu — zostaną przeniesione dane z kart papierowych? |
| 3. | Czy systemy informatyczne poszczególnych placówek będą interoperacyjne? |
| 4. | Jak zostanie zabezpieczony dostęp do wrażliwych danych medycznych? |
| 5. | Czy koordynatorzy nie zostaną przeciążeni dodatkowymi zadaniami? |
Podsumowanie
e-DiLO może być ważnym krokiem w cyfryzacji ścieżki pacjenta onkologicznego. Zgodnie z zapowiadanymi zmianami ma ułatwić dostęp do informacji, poprawić przepływ danych między placówkami i wzmocnić monitorowanie jakości leczenia przez NFZ.
Nie warto jednak traktować jej jako automatycznego rozwiązania wszystkich problemów. Dla pacjentów najważniejsze będzie to, czy system zostanie wdrożony sprawnie, bezpiecznie i zrozumiale.
Nota informacyjna
Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady medycznej ani prawnej.
Źródło: opracowanie własne OnkoNews na podstawie informacji publicznych Ministerstwa Zdrowia, Centrum e-Zdrowia, NFZ, Narodowego Portalu Onkologicznego, Sejmu RP, Senatu RP, dokumentów dotyczących nowelizacji ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej oraz publikacji branżowych, w tym Rynku Zdrowia.